Pochodzenie nazwiska Mentzen: między pruskim porządkiem a słowiańską fantazją
Czy nazwisko może brzmieć jak poważna niemiecka firma z XIX wieku, elegancko rozsmarowująca musztardę po mapie Europy, a jednocześnie mieć w sobie nutkę kontrowersyjnego brzmienia rodem z polskich dyskusji politycznych? Oczywiście! Szczególnie, gdy nazywasz się Mentzen. Dla wielu to po prostu nazwisko Sławomira Mentzena — polityka, który nie boi się mówić, co myśli. Ale skąd właściwie wzięło się to nazwisko? Czy Wojciech z Mentzenbergu uciekał przed podatkami? A może Mentzen to tajna gałąź zakonu teutońskiego księgowego? Przeczeszmy drzewa genealogiczne, archiwa i zakamarki internetu, by poznać prawdę (albo przynajmniej jej zabawną wersję).
Nazwisko z zachodnim akcentem
Nazwisko Mentzen brzmi podejrzanie germańsko. I trudno się dziwić: jego korzenie prowadzą do obszarów dzisiejszych Niemiec, Austrii i być może nawet starego Królestwa Prus. Składnia „-zen” jest typowa dla niemieckich nazwisk, przypominając inne popularne końcówki takie jak -sen czy -mann. Oznacza to, że nazwisko mogło powstać jako patronimik, czyli od imienia ojca, albo jako rezultat upodobania danej rodziny do porządku, precyzji i nieskazitelnie wyprasowanej koszuli.
Niektórzy językoznawcy wskazują, że „Mentz” może być skróconą lub zniekształconą wersją miejscowości Mainz, po niemiecku „Mainz”, po łacinie „Moguntiacum”, a po staropolskiemu: „gdzie ten pociąg do Berlina ma przystanek?”. Końcówka -en mogła zostać dodana po przeniesieniu się rodziny na ziemie polskie, gdzie nazwiska germanizowano lub polonizowano – w zależności od kierunku wiatru i aktualnego zaboru.
Polska wersja germańskiego snu
Skoro już mówimy o Polsce – jak to się stało, że nazwisko o wyraźnie niemieckim zabarwieniu zakorzeniło się na dobre nad Wisłą? Historia mogła wyglądać tak: pradziadek Mentzen, poważny pan z wąsem, porzucił hamburskie ryby i piwo, by wyruszyć ku ziemiom wschodnim oferującym bimberek i sąsiada Staszka z wiecznym a po co ci ta konstytucja?. W XIX wieku takie migracje miały miejsce szczególnie pośród rzemieślników, urzędników i nauczycieli, których władze ściągały do rozwijających się miast i kolonii.
W okolicach zaboru pruskiego i Galicji wiele rodzin niemieckiego pochodzenia osiedlało się na stałe, wchodząc w lokalną tkankę społeczną, żeniąc się z Polkami i ucząc się, jak gotować bigos, nie tracąc przy tym swojej umiejętności planowania pięcioletniego budżetu domowego co do grosza.
Pochodzenie nazwiska Mentzen a temperamenty rodzinne
Trzeba przyznać, że pochodzenie nazwiska Mentzen może wiele mówić o charakterze jego nosicieli. Niemiecka systematyczność i słowiańska przekora? To może tylko oznaczać jedno: wybuchową mieszankę, idealną do prowadzenia działalności gospodarczej lub politycznej. Sławomir Mentzen, którego nazwisko dziś kojarzymy głównie z wolnym rynkiem i niekonwencjonalnymi wypowiedziami medialnymi, wydaje się idealnym reprezentantem tej międzykulturowej spuścizny.
W jego przypadku słowo „pochodzenie” nabiera podwójnego sensu: kulturowego oraz światopoglądowego. Z jednej strony mamy germaniczny rodowód (który w razie potrzeby można ukryć pod hasłem jestem z Torunia), z drugiej zaś twardy kręgosłup ideowy, który nie boi się powiedzieć, że fiskus mu niestraszny, a rynek sam się ureguluje (oczywiście, jeśli się go nie poddusza podatkami).
Mentzenowie kiedyś i dziś
Choć dziś nazwisko Mentzen nie występuje nadzwyczaj często, nie jest to nazwisko zupełnie unikatowe. W Polsce można znaleźć kilkanaście rodzin noszących to nazwisko, rozrzuconych po całym kraju, a szczególnie w centralnej i północnej części. Genealogiczne śledztwa sugerują, że część z nich ma wspólnego przodka – prawdopodobnie kolonistę z terenów Niemiec, który zakorzenił się w regionach Kujaw lub Warmii.
Czy wszyscy Mentzenowie są tak wygadani jak Sławomir Mentzen? To pytanie pozostawiamy otwarte. Niemniej jednak warto zauważyć, że nazwisko to łączy ludzi z pozoru bardzo różnych: od nauczycieli i przedsiębiorców, po informatyków i hodowców ozdobnych królików. W genach Mentzenów można jednak zauważyć upodobanie do ładu, zasad i nieustannego tłumaczenia swoim rozmówcom, że libertarianizm to wcale nie anarchia, serio.
Jak widać, pochodzenie nazwiska Sławomir Mentzen jest jak dobrze napisany esej polityczny — miejscami zawiłe, pełne odniesień do przeszłości, a przede wszystkim niezwykle ciekawe. Choć jego korzenie sięgają germańskich ziem, nazwisko to z powodzeniem zapuściło korzenie w polskiej glebie społeczno-politycznej. Kim byli Mentzenowie zanim stali się memem? Pewnie rolnikami, mieszczanami, handlarzami, którzy nie przypuszczali, że za sto lat ktoś z ich rodu będzie cytowany na grupach FB i debatował o służbie zdrowia z pasją godną gladiatora. Jedno jest pewne — nazwisko ma swoją wagę, a jego historia jest jak najlepszy bigos: skomplikowana, z wieloma dodatkami i – przy odpowiednim podaniu – potrafi zaskoczyć.