Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie pomyślał o przesiadce do SUV-a. W końcu, co może być lepszego niż wysoka pozycja za kierownicą, przestronny bagażnik i wygląd, który mówi „tak, właśnie ja zarządzam tą drogą”? W świecie czterokołowych gigantów pojawił się kolejny zawodnik, który z marszu próbuje zmienić reguły gry. Mowa oczywiście o Geely Atlas Pro – chińskim SUV-ie, który wygląda jak skrzyżowanie nowego Volvo z czymś bardzo zaskakująco… ekonomicznym. Ale czy to tylko wysmakowany design, czy może coś więcej?
Chińska rewolucja na czterech kołach
Geely może i nie jest jeszcze synonimem prestiżu w Europie, ale nie dajcie się zwieść – to chińska marka z wielkimi ambicjami (i jeszcze większym portfelem). Dlaczego? Bo to właśnie oni są właścicielem Volvo, i szczycą się technologiami, które nie powstydziłby się niejeden europejski producent premium. W modelu Geely Atlas Pro znajdziemy udany miks skandynawskich rozwiązań oraz dalekowschodniej praktyczności. Co więcej – nie musimy od razu brać kredytu hipotecznego, żeby móc nim jeździć.
Co pod maską piszczy?
Atlas Pro to nie tylko maskotka z show-roomu. Pod maską znajdziemy 1.5-litrowego turbodoładowanego benzyniaka, wspieranego przez miękką hybrydę 48V. W sumie daje to całkiem zgrabne 177 KM, które sprawiają, że SUV zbiera się do setki w przyzwoitym tempie, choć nikt tu nie obiecuje emocji jak w bolidzie F1 (i dobrze, bo przynajmniej nie wrócimy z urlopu na lawecie). Automatyczna skrzynia biegów i napęd na cztery koła w wyższych wersjach wyposażenia również zrobią swoje – zarówno w mieście, jak i w lekkim terenie.
Wnętrze zaskakująco premium
Wchodząc do środka, można poczuć się jak w nowoczesnym salonie z designerskiego katalogu. Tapicerka z ekologicznej skóry, 12-calowy ekran dotykowy, cyfrowe zegary i ambientowe oświetlenie – brzmi znajomo? Tak, to wszystko znajdziemy w Atlasie Pro. A co lepsze, ergonomia jest tu naprawdę na poziomie – nic nie skrzypi, nic nie odstaje, a całość prezentuje się solidnie i nowocześnie. Pasażerowie z tyłu też nie będą narzekać – przestrzeni do dyspozycji jest więcej niż w przeciętnym SUV-ie segmentu C.
Systemy bezpieczeństwa na medal
Nie tylko design i komfort się liczą – bezpieczeństwo to kolejna mocna strona chińskiego SUV-a. Geely Atlas Pro został wyposażony w szereg zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy. Mamy tu adaptacyjny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, monitor martwego pola czy rozbudowany pakiet kamer 360 stopni. Tak, to wszystko w aucie, które kosztuje mniej niż kompaktowe modele niektórych zachodnich producentów! Jeśli więc jesteście zwolennikami jazdy z asystentem, ale bez asystenta kredytowego – to propozycja dla was.
Opinie, czyli co mówią użytkownicy?
Zaglądając na fora oraz media społecznościowe, można odnieść wrażenie, że właściciele Geely są delikatnie zaskoczeni… in plus. Chwalą jakość wykonania, bardzo dobry stosunek ceny do jakości oraz zaskakująco niskie spalanie jak na SUV-a (średnio 7–8 litrów w cyklu mieszanym). Oczywiście, nie obyło się bez uwag – niektórzy narzekają na oprogramowanie systemu infotainment, które bywa kapryśne jak pogoda w kwietniu. Ale od czego są aktualizacje – nawet w autach można je dziś robić zdalnie! A z doświadczeń wielu użytkowników wynika, że Geely regularnie swoje auta aktualizuje i rozwija.
Cena, która robi różnicę
I teraz przechodzimy do creme de la creme, czyli ceny. Geely Atlas Pro w wersji bazowej startuje od około 130 tys. zł – co w dzisiejszych realiach brzmi jak promocja miesiąca. Dodajmy do tego bogate wyposażenie już w standardzie, a łatwo dojść do wniosku, że konkurencja z Europy powinna zacząć się nerwowo rozglądać. Za wersję topową z napędem AWD przyjdzie nam zapłacić ok. 160–170 tys. zł – i wciąż jest to o kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy mniej niż u zachodnich konkurentów.
Czy warto zaryzykować?
Pytanie, które pojawia się najczęściej: „Chińskie auto? Czy to się opłaca?”. Cóż, jeszcze 10 lat temu powiedzielibyśmy, że lepiej nie ryzykować. Ale dziś? Dzisiejsze Geely Atlas Pro to zupełnie inna bajka. Auto ma aktualną technologię, wygląda rewelacyjnie, a wrażenia z jazdy są porównywalne do konkurencji – tej droższej, dodajmy. Jeśli dodamy do tego solidną gwarancję oraz wsparcie serwisowe (które się rozwija), to czemu nie dać mu szansy?
Geely Atlas Pro to propozycja dla tych, którzy chcą jeździć nowocześnie, bez konieczności brania drugiego etatu. Jeśli nadal się wahacie, warto zobaczyć więcej szczegółów na temat Geely Atlas Pro – może to być dokładnie to, czego szukacie.
Na koniec można tylko powiedzieć jedno – jeśli szukacie SUV-a z duszą, ale bez ceny, która wywołuje palpitacje serca, Geely Atlas Pro zasługuje na bardzo uważne spojrzenie. I niewykluczone, że wśród tych wszystkich Tuaregów, Kodiaqów i Sorento, to właśnie chiński Atlas będzie tą najbardziej rozsądną, a przy tym zaskakująco przyjemną opcją. Kto by pomyślał, że ryż może smakować lepiej od spaghetti?