Pierwsze psiknięcie potrafi przekonać do zakupu w kilka sekund. Potem wychodzisz z perfumerii, a po godzinie zapach staje się słodszy, cięższy albo niemal niewyczuwalny. To nie musi oznaczać, że źle go zapamiętałaś. Po prostu oceniłaś początek kompozycji, zanim poznałaś jej dalszą część.

Jeśli zdarzyło ci się odstawić nowy flakon po kilku użyciach, zmień sposób podejmowania decyzji. Zamiast szukać zapachu, który robi największe wrażenie od razu, sprawdź, czy chcesz go nosić przez resztę dnia.

Najpierw nazwij to, co ci się podoba

„Lubię świeże perfumy” to dobry punkt wyjścia, ale zbyt szeroki, by ułatwić wybór. Świeżość może kojarzyć się z cytryną, zielonymi liśćmi, miętą, kwiatami albo wodnym akordem. Przed wizytą w sklepie przypomnij sobie dwa zapachy, do których chętnie wracasz, i jeden, który cię męczy. Zastanów się, co je różni: poziom słodyczy, obecność kwiatów, wytrawne tło czy intensywność.

Określ też sytuację, w której zamierzasz nosić perfumy. Zapach na zwykły dzień w pracy może wymagać innej intensywności niż ten, po który sięgasz na wieczorne wyjście. Nie chodzi o sztywne zasady, lecz o twoją wygodę. Jeśli po kilku godzinach sama masz dość własnych perfum, efektowne otwarcie niewiele zmienia.

Nie wybieraj zapachu wyłącznie po pierwszym psiknięciu

Początek kompozycji bywa najbardziej wyrazisty i łatwy do polubienia. Później na pierwszy plan mogą wyjść nuty, których początkowo prawie nie zauważasz. Dlatego przy porównywaniu perfum zadawaj sobie dwa pytania: „Co czuję teraz?” oraz „Czy podoba mi się kierunek, w którym ten zapach zmierza?”. To szczególnie pomocne, gdy przyciągają cię rześkie otwarcia.

Dobrym przykładem są cytrusowe perfumy damskie o owocowym, ziołowym i drzewnym charakterze. Podobnie świeży początek może prowadzić do zupełnie innego wrażenia po pewnym czasie. Gdy poznasz kilka takich kierunków, łatwiej ustalisz, czy szukasz soczystości, zieleni, czy spokojniejszego tła.

Na papierowym pasku zapisz nazwę zapachu i godzinę aplikacji. Odłóż go, zamiast wąchać bez przerwy. Wróć do niego po kilkunastu minutach, a potem porównaj z drugim kandydatem. Paski pomagają zawęzić wybór, ale nie powinny rozstrzygać o zakupie całego flakonu.

Daj skórze rozstrzygnąć, ale nie mieszaj wielu kompozycji

Gdy zostaną ci dwie lub trzy interesujące propozycje, wypróbuj je na skórze. Każdą nanieś w innym miejscu, na przykład na osobne przedramiona, i zanotuj, gdzie trafiła. Nie pocieraj nadgarstków o siebie. Jeśli przed testem użyłaś intensywnie pachnącego balsamu albo innych perfum, trudniej będzie ocenić samą kompozycję.

Nie musisz rozpoznawać każdej nuty z opisu producenta. Zwróć uwagę na prostsze rzeczy: czy zapach staje się dla ciebie zbyt słodki, czy wyczuwasz w nim coś drażniącego, czy nadal chętnie do niego wracasz. Po wyjściu ze sklepu sprawdź go jeszcze w zwykłych warunkach – podczas spaceru, pracy lub jazdy komunikacją. W perfumerii wiele aromatów nakłada się na siebie, więc łatwo przegapić subtelniejsze cechy testowanego zapachu.

Jeżeli po kilku próbach wszystko zaczyna pachnieć podobnie, zakończ testy na ten dzień. Dokładanie kolejnych zapachów rzadko pomaga w wyborze. Lepiej wrócić innym razem z krótką listą nazw niż kupować flakon tylko po to, żeby zakończyć poszukiwania.

Sprawdź trwałość bez zgadywania

Nie oceniaj trwałości po dziesięciu minutach ani wyłącznie na podstawie oznaczenia EDT lub EDP. Zapisz godzinę aplikacji, a następnie sprawdź zapach po około pół godzinie, po kilku godzinach i pod koniec dnia. Za każdym razem oceń osobno, czy wciąż ci się podoba oraz jak blisko skóry jest wyczuwalny. Zapach może być przyjemny, choć dyskretny, albo intensywny, lecz męczący.

Jeśli zależy ci na spokojniejszym porównaniu w domu, przydadzą się próbki lub niewielkie pojemności. Praktyczne wskazówki dotyczące testowania na pasku, skórze i w codziennych warunkach znajdziesz w poradniku jak testować perfumy w perfumerii i w domu. Taka próba daje więcej czasu na decyzję niż kilka minut spędzonych przy sklepowej półce.

Testuj w sposób zbliżony do tego, w jaki naprawdę używasz perfum. Jeśli zwykle aplikujesz jedną niewielką dawkę, nie oceniaj zapachu po kilku obfitych rozpyleniach. Zwróć też uwagę, czy możesz go nadal wyczuć po przerwie, zamiast sprawdzać skórę co parę minut.

Przed zakupem upewnij się, którą wersję wybrałaś

Nazwa linii na flakonie nie zawsze wystarcza. Podobnie wyglądające opakowania mogą kryć wodę toaletową, wodę perfumowaną albo inną odsłonę tej samej kompozycji. Sprawdź pełną nazwę oraz oznaczenie na testerze i na pudełku. Jeśli zamawiasz przez internet po próbie w sklepie, porównaj je ponownie przed opłaceniem koszyka.

Nie kupuj największej pojemności tylko dlatego, że wypada korzystniej w przeliczeniu na mililitr. Gdy zapach poznajesz dopiero od kilku godzin, mniejszy flakon lub próbka mogą okazać się rozsądniejszym wyborem. Po kilku dniach noszenia łatwiej stwierdzisz, czy masz ochotę sięgać po niego regularnie.

Najlepszy wynik testu nie musi brzmieć „od razu mnie zachwycił”. Czasem bardziej obiecujący jest zapach, który po paru godzinach wciąż sprawia ci przyjemność i pasuje do zwykłego dnia. Dopiero wtedy warto zdecydować, czy chcesz mieć go na swojej półce.