Chińska motoryzacja jeszcze kilka lat temu kojarzyła się głównie z tanimi podróbkami i osiągami godnymi wózka sklepowego. Dziś? BAIC Beijing 5 udowadnia, że chińskie samochody mogą nie tylko wyglądać nowocześnie, ale i zaskakiwać technologią, komfortem oraz – nie oszukujmy się – ceną, która nadal może wywołać uśmiech na twarzy przeciętnego Kowalskiego. Przyjrzyjmy się więc z bliska tej wyjątkowej propozycji od BAIC.

Design, który nie krzyczy „Made in China”

Wygląd zewnętrzny BAIC Beijing 5 to coś, co może zaskoczyć niejednego sceptyka. SUV prezentuje się naprawdę nowocześnie – LED-owe światła przypominają te z aut dużo droższych marek, a linia nadwozia jest dynamiczna, agresywna i… po prostu ładna. W zasadzie, jeśli zakleimy logo BAIC, wielu mogłoby pomyśleć, że to jakiś nowy produkt od Mazdy czy nawet Lexusa. A to przecież tylko – lub aż – chińska inżynieria!

Specyfikacja techniczna – moc, która nie rozczarowuje

BAIC Beijing 5 napędzany jest przez doładowany silnik benzynowy 1.5T o mocy 188 KM. Całość współpracuje z siedmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową (DCT), która zmienia biegi płynnie jak kelner podający wino w dobrej restauracji. Przyspieszenie jest więcej niż przyzwoite, a auto w miejskim tempie zachowuje się niezwykle zwinnie. Co więcej, zużycie paliwa też może mile zaskoczyć – w cyklu mieszanym użytkownicy raportują spalanie na poziomie 7–8 l/100 km, co przy tej wielkości nadwozia jest wynikiem całkiem efektownym.

Cena, która rozbraja konkurencję

No dobrze, moment, na który wszyscy czekali – cena. I tutaj niespodzianka taka, że aż chce się dwa razy przeczytać: BAIC Beijing 5 w 2023 roku był dostępny w Polsce za około 130 000 – 150 000 zł, w zależności od wersji i wyposażenia. Dla porównania, podobnie wyposażone SUV-y od znanych europejskich marek startują często od pułapu 180 000 zł. A tutaj mamy LED-y, 12-calowy ekran multimedialny, skórzaną tapicerkę, panoramiczny dach, a nawet systemy wsparcia kierowcy rodem z filmu science fiction. Chińska ofensywa? Zdecydowanie.

Wnętrze – orientalny komfort w europejskim stylu

Wnętrze to kolejny atut. BAIC Beijing 5 oferuje kabinę, która wygląda i – co ważniejsze – czuje się jak wnętrze auta z wyższej półki. Materiały są dobrej jakości, plastiki nie trzeszczą, a kokpit zaprojektowano z uwzględnieniem estetyki i ergonomii. Centralny ekran to prawdziwa perła – działa szybko, ma wysoką rozdzielczość i jest intuicyjny. Wyposażenie? Na pokładzie znajdziemy m.in. aktywny tempomat, kamerę 360 stopni, system bezkluczykowy czy nagłośnienie, które doskonale sprawdzi się podczas śpiewania w aucie do ulubionych hitów z lat 90.

Opinie użytkowników – czyli co mówią ci, którzy już jeżdżą

Użytkownicy, którzy zdecydowali się na BAIC Beijing 5 w 2023 roku, chwalą go głównie za relację jakości do ceny. W opiniach powtarzają się pochwały dla komfortu jazdy, przestronności wnętrza i – uwaga – dobrego wykonania. Niektórzy zwracają uwagę na ograniczoną dostępność serwisu, ale to problem, który BAIC systematycznie rozwiązuje, nawiązując współpracę z coraz większą liczbą punktów ASO. Kilka osób zauważyło także, że automatyczna skrzynia potrafi czasem mieć swoje „humory”, ale są to raczej sporadyczne przypadki niż reguła.

Podsumowując, BAIC Beijing 5 to nie tylko egzotyczna alternatywa dla europejskich i japońskich SUV-ów. To realna konkurencja, która nie idzie na kompromisy tam, gdzie klienci zwracają największą uwagę – design, technologia i cena. Czy warto zaryzykować i postawić na stosunkowo nowego producenta z Państwa Środka? Cóż, sądząc po pierwszych opiniach i wynikach sprzedaży – naprawdę warto się temu dokładniej przyjrzeć.

Zobacz też:https://meskimokiem.pl/baic-beijing-5-silniki-spalanie-wyposazenie-i-cena/