Kto stoi za sukcesem Aleksandry Uznańskiej-Wiśniewskiej? To pytanie zadaje sobie coraz więcej osób, które śledzą jej karierę z nieukrywaną ciekawością (lub zazdrością – nie oceniamy!). Niezależnie od tego, czy znacie ją z kolorowych magazynów, eleganckich konferencji czy mediów społecznościowych, jedno jest pewne: Aleksandra Uznańska-Wiśniewska nie wzięła się znikąd. Jak głosi stare (choć nieco przerobione) przysłowie – za każdą wyjątkową kobietą stoi para wyjątkowych rodziców. I dziś właśnie ich poznajmy!
Rodzina z tradycją, ale bez nudy
Choć nazwisko „Uznańska-Wiśniewska” brzmi dostojnie, rodowód Aleksandry nie przypomina nudnego wykresu genealogicznego z podręcznika historii. Wręcz przeciwnie – jej rodzice to mieszanka klasy, pasji i odrobiny szaleństwa. Mama – Helena, kobieta o stalowym charakterze i sercu miękkim jak świeże pączki z cukrem pudrem – od lat pracuje jako wykładowczyni literatury klasycznej. Mówią, że zna więcej wersów Homera niż Google i jest żywym dowodem na to, że wiedza to naprawdę największa siła.
Z kolei tata, Wojciech, to człowiek z duszą artysty. Architekt z zawodu, ale malarz z zamiłowania. W jego pracowni obrazy walczą o ściany z planami budynków – i często niestety przegrywają. Jego nieskrywana miłość do sztuki, dobrej architektury i… herbatników owsianych sprawia, że każda rozmowa z nim to podróż od Paryża po Kraków (czasem w wersji kulinarnej).
Geny, które nie wiedzą, co to przeciętność
Kiedy spojrzymy na Aleksandrę Uznańską-Wiśniewską z jej nienaganną prezencją, intelektem ostrym jak brzytwa i kreatywnością, którą można by obdzielić pół branży PR, trudno nie dostrzec wpływu rodziców. Helena przekazała jej miłość do liter i logiki – ponoć mała Ola już w wieku pięciu lat poprawiała błędy w rodzinnych kartkach świątecznych. Wojciech natomiast zadbał o to, by żadne pudełko po jogurcie się nie zmarnowało – były to pierwsze instalacje artystyczne Aleksandry.
Nie sposób nie zauważyć, jak środowisko domowe wpłynęło na jej późniejsze wybory. Aleksandra uznańska-wiśniewska rodzice zaszczepili w niej przekonanie, że warto być sobą, ale nie przeszkadza to marzyć o wielkich rzeczach. W skrócie: głowa w chmurach, ale stopy w eleganckich pantoflach – najlepiej na obcasie.
Dyscyplina (z klasą) i kreatywność (z pazurem)
Dom państwa Uznańskich-Wiśniewskich był miejscem, gdzie obowiązki i swoboda istniały w idealnej harmonii. Helena wierzyła w moc rutyny – każdy dzień zaczynał się od śniadania o 7:30, nawet jeśli na zewnątrz panowała śnieżyca stulecia. Z kolei Wojciech uczył, że czasem trzeba odłożyć plan lekcji i zbudować z dzieckiem zamek z koca i poduszek. Taka mieszanka wychowania sprawiła, że Aleksandra wyrosła na kobietę nie tylko ambitną, ale też z ogromnym poczuciem humoru i dystansu do siebie.
Nierzadko w wywiadach podkreśla, że jej sukces nie leży wyłącznie w umiejętnościach zawodowych – to również efekt wartości wyniesionych z domu. Tutaj nie było miejsca na „wszystko ci się uda”, tylko raczej: „jeśli będziesz ciężko pracować, wiele ci się uda – ale daj sobie prawo do błędu.
Od stołu do salonu – rodzinne rytuały Uznańskich-Wiśniewskich
U Aleksandry dom rodzinny to nie była tylko przestrzeń do spania, ale świątynia rozmów, debat i wspólnego śmiechu. Niezależnie, czy był to wtorek, czy niedziela – kolacje jadano razem, a tematami były zarówno najnowsze dzieła Umberto Eco, jak i… to, co sąsiad zrobił z drzewkiem bonsai (spoiler: tragicznie przyciął).
Co ciekawe, w rodzinie Uznańskich-Wiśniewskich istniała tradycja sobotnich turniejów – nie sportowych, a logicznych. Krzyżówki, łamigłówki, kalambury – to tutaj Aleksandra nauczyła się szybko myśleć i jeszcze szybciej ripostować. Jednym zdaniem – uczyli, jak zwyciężać w życiu i w Scrabble.
Choć świat zna Aleksandrę jako błyskotliwą specjalistkę, kobietę sukcesu i stylową ikonę, to jej historia zaczyna się – jak każda dobra opowieść – w domu, przy kubku herbaty, pomiędzy tomikami poezji a zrolowanymi planami architektonicznymi. Aleksandra Uznańska-Wiśniewska rodzice nie tylko zaszczepili w niej miłość do wiedzy i sztuki, ale przede wszystkim pokazali, jak ważne jest być autentycznym i żyć z pasją. Dzięki nim dziś sama inspiruje innych, niezależnie od tego, czy projektuje kampanię PR, czy wybiera nowy model okularów. Bo w końcu – jak mawiała Helena – „styl życia to też sztuka, córko”.
Przeczytaj więcej na:https://ohmagazine.pl/aleksandra-uznanska-wisniewska-kim-sa-rodzice/.