Cracovia – klub o długiej tradycji, której początki sięgają początków XX wieku, a jej kibice są jednymi z najwierniejszych w Polsce. Sezon 2023 to dla „Pasów” prawdziwy rollercoaster emocji: od dramatycznych końcówek meczów, przez spektakularne zwycięstwa, aż po momenty, w których kibice łapali się za głowy z rozpaczy. Jak wyglądały rankingi Cracovia 2023? Czy statystyki są równie widowiskowe, co popis dryblingu w wykonaniu Rivaldinha? Przygotujcie popcorn – ruszamy z analizą, która nie zanudzi nawet tych, którzy myślą, że „spalony” to tylko kiepsko przypieczona kiełbasa z grilla.
Cracovia w Ekstraklasie – czyli jak to jest być pośrodku tabeli
Sezon 2023 nie okazał się dla Cracovii walką o złoto, ale też nikt nie musi w panice sprawdzać tabeli od dołu. Nasi „Pasiści” zakończyli rozgrywki w środku stawki – dokładnie tam, gdzie najwięcej kibiców drapie się po głowie, myśląc: „No to jak to właściwie poszło?”. Ranking Cracovia w Ekstraklasie uplasował się pomiędzy legendarnym „może być” a „niezłe, ale mogło być lepiej”. Dziewiąte miejsce w tabeli to nie powód do narodowego świętowania, ale w porównaniu z poprzednimi sezonami – całkiem przyzwoicie. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na to, że drużyna potrafiła rozmontować takie potęgi jak Lech Poznań czy Legia Warszawa.
Statystyki sezonu, czyli liczby, które kłamią mniej od komentarzy na Facebooku
W piłce mówi się, że liczą się punkty – no, chyba że jesteś romantykiem futbolu, wtedy liczy się styl. Ale my dziś nie o poezji, tylko o twardych danych. 34 mecze, 12 zwycięstw, 9 remisów i 13 porażek. Bramki? 41 strzelone, 38 stracone. Bilans? Całkiem zrównoważony – niczym dieta, którą łamiesz po dwóch dniach. Najlepszym strzelcem zespołu okazał się niezawodny Rakoczy, który z uporem godnym lepszej sprawy pakuje piłkę do siatki, nawet jeśli ta wcześniej odbije się od trzech obrońców, sędziego i gołębia z pobliskiego parku.
Najciekawsze mecze Cracovii w sezonie 2023 – czasem pięknie, czasem boleśnie
Nie sposób pominąć klasyków sezonu, które wprawiły kibiców w ekstazę – lub spazmy frustracji. Fenomenalne zwycięstwo 3:0 z Lechią Gdańsk było momentem, gdy wielu zaczęło wierzyć, że Cracovia może coś więcej niż średniak. Z kolei mecz z Miedzią Legnica, przegrany w absurdalnych okolicznościach 1:2, przypomniał, że życie to nie zawsze balet na lodzie. Ale czyż nie za to kochamy ten sport? Za emocje, które powodują, że piwo z nerwów rozlewamy, zanim otworzymy butelkę?
Forma zespołu – zaskakujący miks stabilności i nerwowego tiki
Cracovia w tym sezonie prezentowała się jak porządna kawa zbożowa – niby OK, ale czegoś brakuje. Wysoki pressing, masywna obrona – tutaj trener Zieliński wprowadził porządek jak pani z Biedronki w sobotnie popołudnie. Ale ofensywa? Tu bywało różnie. Czasami piłkarze błyszczeli kombinacyjną grą, którą mogłaby się pochwalić nawet FC Barcelona z 2009 roku (no dobra, może trochę przesadzam). Innym razem drużyna wyglądała jakby zapomniała, że celem jest strzelenie gola. Taki sezon – pełen wzlotów i upadków, jak serial, w którym co odcinek umiera ktoś inny.
Gdzie Cracovia błyszczy? Rzut oka na (nie tylko) ekstraklasowe rankingi
Chociaż ranking Cracovia w Ekstraklasie nie powalił na kolana, to są aspekty, gdzie naprawdę błyszczy. Ilość podań zakończonych sukcesem? Statystycznie w czołówce ligi. Odbiory i skuteczność pressingowa? Równie imponujące. A co najciekawsze – Cracovia to jedna z drużyn z najlepszą frekwencją kibiców w stosunku do pojemności stadionu. Co to mówi? Że choć wyniki czasem są jak z koszmaru sennika, to serce fanów nadal bije dla „Pasów”. Świetnie wypadamy również w rankingach Cracovia pod względem młodzieżowców – tu klub obrał dobrą strategię: inwestować w młodych i dawać im szansę, zanim zostaną wyłapani przez skautomane rekinki z zachodu.
Choć sezon 2023 nie przyniósł Cracovii medalu, to z całą pewnością przyniósł sporo emocji, a momentami – nawet nadzieję na coś więcej. Drużyna rozwija się krok po kroku, pokazując, że chociaż brakuje jeszcze spójności i stabilizacji, to potencjał jest ogromny. Fani mogą spać spokojnie – o ile nie dręczą ich koszmary o rzutach karnych. A jeśli marzycie o powrocie do wielkości sprzed lat… hej, wszystko jeszcze przed nami! W końcu, w piłce nożnej najważniejsze jest nie to, ile razy się upada, lecz ile razy wstaje – i strzela gola, oczywiście.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-cracovia-sytuacja-w-ekstraklasie-bilans-meczow-i-forma-zespolu/