Kto powiedział, że łazienka musi być miejscem tylko funkcjonalnym, gdzie co najwyżej śpiewamy pod prysznicem? Czas nadać jej zupełnie nowy wymiar! Seks w wannie to jedno z tych doświadczeń, które brzmią jak scena z romantycznej komedii… dopóki nie spadniesz na kraniec kranu lub nie ugrzęźniesz w pianie. Ale spokojnie – z odrobiną planowania i dużą dawką poczucia humoru, można sprawić, że będzie to nie tylko ekscytujące, ale i komfortowe. Zatem: jak to zrobić dobrze, bezpiecznie i z uśmiechem na ustach (i nie tylko)? Zanurzmy się w temat!
Przygotowanie to (mokry) klucz do sukcesu
Gdy mowa o seksie w wannie, spontaniczność jest cudowna – ale tylko do momentu, gdy ktoś nie pośliźnie się niczym w kreskówce na mokrej kafelce. Dlatego zanim wskoczycie w wir wodnych uciech, zadbajcie o kilka rzeczy. Po pierwsze: bezpieczeństwo. Maty antypoślizgowe i ręczniki na powierzchniach poza wanną to absolutne must-have’y. Po drugie: temperatura wody. To nie jacuzzi w luksusowym SPA – za gorąca woda może znieczulić wasze ciała i zamienić gorący seks w letnią kapiel o wątpliwej przyjemności.
Scenografia erotyczna godna Hollywood
Woda ma swój urok, jasne. Ale nie zaszkodzi dorzucić nieco dodatkowego dramatyzmu. Świece (oczywiście bezpiecznie ustawione!), światła w kolorze rubinu, muzyka relaksująco-nastrojowa – wszystko to tworzy atmosferę, która aż prosi się o „akcję”. A jeśli wasza wanna nie wygląda jak luksusowa misa na miętowego jednorożca, nie szkodzi – ważne, byście czuli się w niej wygodnie. Pamiętajcie też o miękkich poduszkach do kąpieli, które uratują wasze kręgosłupy przed gniewem twardych rantów.
Ułożenie ma znaczenie
Nie ma się co łudzić – wanna, choć romantyczna, nie została zaprojektowana z myślą o akrobatyce erotycznej. Dlatego najlepiej wybierać takie pozycje, które nie zamienią was w parę porozciąganych yoga-ninja. Klasyczne „na jeźdźca”, siedząc naprzeciwko siebie, sprawdza się świetnie – intymność gwarantowana, a przy tym nie trzeba łamać sobie kręgosłupa. W przypadku mniejszych wanien warto sprawdzić, czy nie lepszym rozwiązaniem będzie mniej dynamiczna, ale równie satysfakcjonująca kąpiel wspólna z elementami podniecenia – nie trzeba od razu uprawiać triatlonu, prawda?
Kwestie higieniczne – brudna prawda o czystości
Choć „seks w wannie” na pierwszy rzut oka brzmi jak czysta przyjemność, to z bakterią nie wygrasz, jeśli nie zadbasz o higienę. Wanna powinna być umyta przed (i warto po) gorących schadzkach, zwłaszcza jeżeli używaliście kosmetyków kąpielowych, które mogą podrażnić wrażliwe miejsca. Do tego warto pamiętać, że woda wypłukuje naturalne nawilżenie, co może zmniejszyć komfort penetracji – tu z pomocą przychodzą specjalne lubrykanty wodoodporne, które nie zamienią zabawy w ślizgawkę rodem z kreskówki.
Nie każda fantazja jest do zrealizowania (i to jest OK!)
Zdarza się, że nasze wyobrażenia o seksie w wannie bywają… nieco wyidealizowane. Kino, reklamy i Pinterest kłamią. Nie każdy ma wannę w kształcie serca z hydromasażem i półkami na szampana. Ale nie o to chodzi – chodzi o wspólną zabawę, śmiech, bliskość i intymność bez parcia na perfekcyjną scenografię. A jeśli coś się nie uda? Trudno! Woda zawsze będzie, humor też, a próbować można znów. Jeśli potrzebujesz więcej porad praktycznych, zerknij tutaj: seks w wannie.
Czy seks w wannie to doświadczenie z pogranicza romantyzmu i gimnastyki artystycznej? Być może. Ale przy odrobinie przygotowania, dużej dawce humoru i jeszcze większej chęci na bliskość, może to być cudowne oderwanie się od rutyny. Nie każde podejście musi kończyć się w stylu filmowym – wystarczy, że kończy się śmiechem albo cichym wow. A po wszystkim? Szlafrok, kieliszek wina i ten błogi uśmiech. W końcu o to w tym wszystkim chodzi – o przyjemność, bliskość i tworzenie niezapomnianych wspomnień. Bez poślizgu!